AAA+++ If there is anything worth doing in the world
Three Years Versus Infinity....
Orlando, Gwiazdka ’ 06
CHRISTmas , CHRISTmas , CHRISTmas _’
05
Sheldon's Birthday 2006
A_Getaway
Blanchard_Park
My
aquarium
Latarnia
Tropikalny Pałac
In
Memmory of Jesse
|
Kochanej Mamie w Dniu Święta Matki, 5/26/06
W Dniu Matki, zamiast zapachu kwiata,
Pierwsza, która ujrzała me niemowlęce oczy,
Pierwsza, gdy przekroczyłam próg swiątyni Boga,
Jakie wersety oddadzą smak Twojej miłości; próba
marna,
To My Dear Mother on Mother’s Day, 5/26/06
On Mother’s Day,
instead of scent of a flower,
First One, being able
my infant eyes to see,
First One, who brought
me into God’s temple,
What stanzas would show
the taste of your being First,
|

Orlando, Gwiazdka’04
Słoneczny pejzaż zmienia swe tropikalne oblicze
Gdy wigilijny poranek budzi się wraz ze mną na Florydzie.
Lameta niczym śnieg pokrywa palmy; Boże Narodzenie idzie,
Czy dziś zdarzy się cud i głos Jezusa ze stajenki usłyszę?
Ta
sama gwiazda na niebie wyznaczy nam wigilijny czas,
Tu słońce jeszcze wysoko, u Was wieczór, jakże rozjaśniony.
Dzień, noc to jedno gdy miłością Jezusa świat jest połączony.
Oto cud Bożego Narodzenia; Bóg rodzi się w sercu każdego z Nas.
Nie
trzeba jechać do Betlejem, stajenka w sercu tkwi,
Jaki przygotowałam Dzieciątku żłobek?
Czy na wzór trzech Króli, oddaję pokłon Jezusowej czci?
Pragnę być choć Pastuszkiem, rzucić dorobek,
Podążyć za gwiazdą gdzie kolęda „Bóg się rodzi" brzmi.
|
|
Esencja matczynej magnolii
|
|
|
Orlando, Dzień Matki’04
Dostojne, śliczne magnolie witają dookoła ogrodu,
Czasami marzę, by zapłakać sobie, może usłyszy mnie
Mama,
Esencja kwiatów magnolii jest źródłem matczynej
piękności,
Wszystkie moje magnolie zakwitną ślicznie na Dzień
Matki,
|
MATCZYNY PŁATEK RÓŽY
|
|
|
|
|
Śpiewajmy dziś hymn wesoły, |
||
|
|
||
*********

W dniu Imienin, dedykuję ten wiersz Jurkowi,
Ze szkolnych czasów znanego chemika - „fotografistę"
Pamiętam Jurka w „łazienkowej"ciemni przy zdjęciach.
I upamiętniającego życie z aparatem w ręku, kamerzystę.
Wiele scen utkwiło w pamięci i czarno-białych ujęciach.
Od młodych lat ujawniał się również talent kupiecki,
Raz nawet w czasie „aukcji", pojawił się akcent radziecki.
Gdy za pięć złotych poszło rewolucyjne zdjęcie o Leninie
Z eksponatów przechowywanych pod kluczem w witrynie.
Nikt nie wiedział, że klucz ten jest pod stojakiem na kwiat.
Ale ogromne szczęście, że miałam dostęp do klucza wiedzy,
Gdy przy logarytmach i całkach pomagał mi mądry Brat,
To żaden problem -prawo Archimedesa czy rozwiązanie macierzy.
Klucz mądrości i wyobraźni przekazuj na nowe pokolenia,
Niechaj talenty dalej idą w naukowy świat.
Życzę Tobie w dniu Imienin realizacji marzenia,
By inni czerpali inspirację z takiego przykładu jak mój BRAT.
A ponad to, ten cukierek z przedszkola pamiętam do dziś,
Którym podzieliłeś się z nami; jego smak wciąż wiruje jak liść.
*********
ALINKA
|
Orlando, 16 czerwca’04 Pozwól, że w dniu Twych Imienin ujawnię swoje marzenie, Pozwolę sobie pomarzyć w ten uroczysty dzień bez żadnego
lęku, Pod płatkiem magnolii schowałam klucz do domu dla
Ciebie, Dziś uczyńmy motylkowe święto, i mi skrzydeł przybyło, |
*********
ALINKA
|
Orlando, 16 marca 2004 Czterdzieści cztery brzmi magicznie nie tylko w literaturze.Wprowadając scenerię o podłożu romantyczno patriotycznym. Niosącym pragnienia, znaki, marzenia unoszące skrzydła w górze Konrad Wallenrod pozostaje nadal bohaterem symbolicznym. Zastępuje go w życiu nie tylko na dziś Siostra moja
Alinka, To połączenie małej uśmiechniętej dziewczynki jak kwiat W Twój magiczny Dzień,
|
*********

Kochanej Mamie w Dniu Imienin, 3/25/04
Patrząc na rozłożystą jeziora pustynię
Upajam się szumem delikatnych fal.
Podziwiam słoneczna natury krainę
Przy spiewie ptaków sięgam wzrokiem w dal.
Kukułczy odgłos niczym matczyny, opiekuńczy głos
Wprowadza mnie w atmosferę rodzinnego progu
Serce wysyła promyki miłości rozłożyste jak wrzos
Widzę upiększone kwiatami matczyne ślady ogrodu.
Natura jak Matka towarzyszy w codziennym dniu,
Otacza opieką i daje zródło życia każdemu z nas,
Wieczorna kropelka deszczu jak Matka upaja do snu.
Czując oddech Matki, budzę się rankiem w pogodny czas.
Dziesiejszego ranka spieszę z życzeniami pod Matczyny Dach,
Cudownej jak przyroda, obecnej wszędzie jak natura bycia,
Komponującej nuty życia, melodię spiewaną przez wiatr.
Dostojnej jak Róża, ta Królowa kwiatów i mego życia.
*********
Kamila
Głos tak ciepły i miły, twarz niosąca uśmiech dla świata,
To piękne ślady, które pozostawiły poprzednie lata.
Mocny utkwił we mnie wizerunek do dzisiejszej chwili,
Pięknej, subtelnej, inteligentnej dziewczyny – Kamili.
Wojażowałyśmy razem wiedząc, że przygoda czeka,
Błyszczący lazur wody, promyki słońca na policzkach,
Wzbogaciły nasze życie -- ale teraz smutno bez czlowieka.
Nie zastąpią mi Kamili samotne wędrowki po uliczkach.
Spogladam na zdjęcie w romantycznym Carcasone,
Słyszę doniosły głos fali na atlantyckiej plaży.
Widzę szwajcarskie wierzchołki potężne jak dzwon.
Duchowość w pirenejskim Lurde, o jakim serce marzy.
Niechaj bogactwo Twego wnętrza i doświadczenia
Poprowadzą Cię w życiu na wierzchołki góry,
Góry z której roztacza się piękny świat marzenia,
Zza widnokręgu którego widać naszego domu mury.
Kamili, za której pogodną, wędrowną duszą tęsknię,
dedukuję ten wiersz.
*********
![]() |
W dniu
uroczystości wiersz dedykuje |
| Szkaplerz, kaptur i tunika
przepasana skórzanym pasem, To wizualne atrybuty Ojca Karmelity utkwione przez lata. Rdzeń duszpasterza to duchowość wzbogacana czasem, Charyzmat promieniujący z otwartego serca dla świata. Bóg zesłał nam na Florydę Ojca Benedykta jako Kapelana, Nie potrzebna była tunika, by poznać tożsamość Karmelity. Przejawia się ona w wartości religijnej, która jest utwierdzana. Przez karmelitańskie pryzmaty, Orlandzka Polonia jest zjednana. W 21-wszą rocznicę radosnego dnia święceń Kapłańskich, W lipcowe dni, urodziny i imieniny Ojca, upamiętniające Zbieramy się, by podziękować za strumień łask Pańskich. Za to, że Bóg i Ojciec Karmelita daje nam dni prorokujące. Przez wiele lat pozwól nam radować się Twym posłannictwem, By wartościami karmelickimi zjednać Rodaków w jedną Rodzinę. Cieszmy się naszym wspólnym imigracynym dziedzictwem, Byśmy razem na Florydzie radośnie przeżywali każdą godzinę. |
|
Ekscelencji Biskupowi,
Rodzina polonijna przy Kościele św. Józefa
Orzeł wzbija się nad niebieskie
niebo przeplatane chmurami
Przypominając ojczystą, polską ziemię i amerykanską krainę
Przejawia symbole wspólnych wartości i więź między narodami
Barwy czerwone, białe i granatowe łączą naszą wspólną Rodzinę.
To co głęboko tkwi w naszych
sercach to kamień węgielny życia
Łaski płynące od Boga i wiara utrwalona przez polskie pokolenia
Pozwalają nam na kontynowanie katolickiego imigracynego bycia.
Niedzielna msza po polsku wspiera też nasze imigracyjne dążenia.
Dziś Bóg dał nam piękny dzień,
byśmy Eskcelencję Biskupa witali.
Śpiewamy dla Niego symboliczną, polską pieśń „Czarna Madonna”,
Przed której obrazem królowie modlili się i dziękczynienia składali.
I my pragniemy podziękować Ekscelencji za dar bycia wśród nas!
Życzymy łask Bożych w dostojnej
misji biskupiej i modlimy się,
By kultywować imigracyjne wartości katolickie przez cały czas!
*********
|
Czym pachnie Polska? Polska to radość, życie i ogromne przeżycie ********* |
|
Czym
pachnie Floryda?
*********
|
|
Markowi
za wspaniałe wyniki
szkolne, W kołderce zawinięty w moich ciepłych
ramionach leżałeś, By swą wędrówkę przez życie
wypełniać bogactwem duszy Pamiętaj Konopnickiej
poetyckie, niby trywialne słowa: nauka to potęgi klucz, |
|
![]() |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
********
|
6,00 to nie tylko liczba... |
|
| Wiele lat temu, w
scenerii podpoznańskiej, swe pierwsze zdanie układa, Kiedy zobaczyła małego pieska przy piaskownicy, chce do niego iść: Zatrzymała się jednak przy oknie i wypowiada: hał, hał - - e, e - -da, da Pamiętam ten dzień jak dziś, nie wyleciał z pamięci, jak jesienny liść. Liście fruwają wokół drzew, ulatniając się gdzieś w ogromnej
przestrzeni, Nie ważne, o jakie wydarzenie spytasz, rok, miejsce czy datę Dziś pragnę wyrazić swą radość i pochwałę za szóstkowe wyniki, |
|
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
*********
|
|
|
|
Ojcu
Benedyktowi |
|
Kiedy słoneczko rano wstało Uśmiechnięte do mych drzwi zapukało. Powiedziało mi wesoło, Ze dziś radują się wszyscy wokoło. Nie musiałam nawet pytać dlaczego, Pięknie się ubrałam jako Krakowianka Radość z serc dzieci tak długo promieniuje
|
|


*********
Dla Naszego Duszpasterza:

*********
Wielkanoc
Panie Jezu męką zmęczony
Pod ciężarem naszych grzechów udręczony,
Przyjdź do Nas dziś w Dniu Wielkiej Nocy,
Będziemy radować się
z Twego
Zmartwychwstania mocy.
Przez okres wielkopostny przygotowaliśmy się
Do spotkania z Tobą
Poprzez pokutę i wspólną drogę krzyżową.
Z odnowionym sercem
Przy wielkanocnej święconce
O Rodzinie myślimy
I jajkiem symbolizującym nowe życie
Się dzielimy.
|
|
*********
Florydzka Korona
Florydzka Korona, czy to miejscowość
Na wzór góry Karmel w Palestynie stworzona?
Polski akcent wszędzie dominuje
Nazwa od Królowej Korony Polskiej owocuje.
Jak głosi tradycja Klasztoru,
Karmel to oaza ciszy i splendoru.
Karmelitańska droga to podróż religijna,
Wybrała się w nią radosna grupa polonijna.
Podróż przebiegła wesoło, atmosfera była miła
A na miejscu gościnę przejęto gdy godzina
dwunasta wybiła.
Ojciec Benedykt prowadził Nas przez drogę krzyżową,
Każdą ze stacji w piękną naturę wtopioną.
Było to inspirujące wielkopostne przeżycie,
Pozostające w sercach na długie życie.
A serdeczność Ojców Benedykta, Józefa
i Sławomira
Na zawsze w sercach naszych utkwiła.
Po drodze krzyżowej, na pikniku
biesiadowaliśmy,
Dziękujemy Sylwi, Henrykowi, Darkowi,
Sebastanowi, że smakołykami się delektowaliśmy.
A dzięki organizacji Gabi na pielgrzymkę
wyruszyliśmy.
Wracając autobus był rozśpiewany i zainspirowany
Wspaniałym pokarem dla ducha i ciała
Odwiedzajmy to karmelickie zródło natchnienia,
by podtrzymywać duchowość
naszego polonijnego istnienia!
*********

W wigilijny wieczór ustaje nagle przedwiąteczne zmęczenie
Gdy na nas wszystkich zabłysną betlejemskiej gwiazdki promienie
Z nadzieją szukamy zwiastuna pierwszej gwiazdy na niebie
Ale znajdujemy ciepło jej promieni wokół samych siebie.
Choć to już kolejne świętowanie i Betlejem daleko w innych
stronach
Wydarzenie z tamtych czasów rodzi się na nowo w naszych Domach.
Zbieramy się przy stole wigilijnym, dzielimy opłatkiem, wspominając
Tych z którymi nie jesteśmy lub Tych, którzy anielskie życzenia wysyłając
Radują się u boku Pana w przestrzennym niebiańskim Betlejem.
Odnajdujemy nadzieję w odkryciu miłości Chrystusa płynącej strumieniem.
Odtwarza się w pamięci dźwięk sani spieszących po śniegu na pasterkę.
Niech radość z dobrej nowiny przychodzącego na świat Jezusa
napełnia nasze serca w każdy dzień 2004 roku,
GWIAZDKA

Zaświeciła pierwsza gwiazdka na niebie,
Wszyscy z uśmiechem biegniemy do siebie.
Choć dzieli nas siedem tysięcy mil,
Żaden ocean nie ujmie wspólnych swiątecznych chwil.
Łączymy się myślami i sercem,
Jesteśmy jedną Rodziną
Wraz z Nowonarodzoną Betlejemską Dzieciną.
Rodzina Święta daje nam łaski,
A z żłobka promieniują na nas blaski.
Trwajmy w miłości,
Radujmy się sobą,
Nośmy Jezusa w sercu
I bądźmy chluby ozdobą.
Niech Rok 2003 napełniony będzie
Szcześciem, zdrowiem, pokojem
I rodzinnym rozwojem!
*********
Mojemu
Generałowi
(najdroższemu Tacie)
Uwaga! Nadeszło święto Generała,
Na delfiladę iść bym chciała,
Zatryumfować święto Ojca
I radować się bez końca.
Jakże inaczej mogę zademonstrować,
że w Dniu Ojca pragnełabym
Z Nim jak najdłużej obcować?
Coż, zamiast defilady prześlę
Choć wierszyk krótkawy.
Pragnę wyrazić swe dzięki,
Że przez Ciebie, Tato,
Życie moje ma wdzięki.
Napełniłeś je kolorami i wieloma humorami,
Pokazałeś jak iść przez życie
I humor przedkładać nawet nad smutne przeżycie.
Pracę łaczyć z humorem
I życie rodzinne napełniać splendorem.
Dziekuję Ci Tato za trud i pracę,
Kreśliłeś nie tylko projekty ale i me życie,
Dzięki czemu teraz jestem w rozkwicie.
Jako mała córka siadałam koło Twojego biurka,
By obserwować Twa wspaniałą pracę,
Nie tylko kreślarza ale i Malarza...
Malarza kolorowych pejzaży i rodzinnych wojaży.
Tym razem ja zapraszam do dalekiej podroży,
W krainę słońca, pomarańczy i morskiej zabawy!
*********
DLA KASI
W nocy sporo świeci pięknych
gwiazd,
spoglądam na nie i szukam Tej jednej z nas.
Wiem, ze świeci Ona nie tylko
nocami,
ale i błyszczy całymi dniami.
Jak Jej na imię?... powiedź
horyzoncie szeroki,
bym mogła ujrzeć Jej uśmiech
głęboki.
Po cóż pytać...
Przecież każdy wie,
że ta gwiazdka Kasieńka się zwie.
Rozświetliła całą szkołę
i zdobyła ogromną furorę.
Napełniła nas wszystkich ogromną
radością
i wzbogaciła życie słodkością.
Ależ i ja pragnę z Nią celebrować
i w uśmiechnietę policzki
pocałować.
Pogratulować, ze gwiazdka świeci
nie tylko wśród szkolnych dzieci.
Maluje tęczę na niebie
rozdmuchując chmury za siebie.
Chmury niczym pierze
układają się w niebiańskiej
sferze.
Och, tworzą nawet jakąś liczbę..
zobacz proszę...
... tak z przyjmnością głoszę,
to pięć... siedem... siedem ptaków frunie
po tęczowej łunie,
Ciagną za sobą wstęgę rozwianą,
"Całujemy Kasię, naszą Kochaną”
*********
CIĄG DALSZY NASTĄPI WKRÓTCE